Wyznania zakupoholiczki

Jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się w ciuchy mamy, podkradać jej kosmetyki i szpilki. Mama zresztą do dziś jest dla mnie ikoną stylu, zawsze elegancko ubrana, świetnie uczesana, z pomalowanymi paznokciami. O ile jako dziecko nienawidziłam towarzyszenia jej w lumpeksowych polowaniach (przerażał mnie nieestetyczny wygląd i odrażający zapach używanych tam detergentów do czyszczenia odzieży), o tyle studiując w Łodzi  buszowanie po second handach stało się dla mnie sposobem na spędzanie wolnego czasu. Wolałam to niż studenckie imprezy i spotkania z koleżankami.  Ponieważ za kieszonkowe nie mogłam sobie na zbyt wiele pozwolić, założyłam konto na portalu, na którym kupowałam, sprzedawałam i wymieniałam się ubraniami z innymi użytkownikami. Żeby kupić ciucha, musiałam najpierw jakiegoś sprzedać, nowo nabyta rzecz szybko mi się nudziła i szła znowu na sprzedaż, w ten sposób zamykając błędne koło.
Po studiach miałam plan otwarcia własnego second handu, pożyczyłam pieniądze od…

Jak stworzyć capsule wardrobe

Na blogu pisałam już o tym, jak przeprowadziłam modowy detoks . Kolejne wyzwanie, z którym chcę się zmierzyć, to stworzenie capsule wardrobe. W dzisiejszym poście piszę o tym, czym jest capsule wardrobe oraz jak zabrać się do jej stworzenia!  

Capsule wardrobe - co to takiego?
Capsule wardrobe to inaczej szafa kapsułowa, czyli szafa w pigułce. To garderoba minimalistyczna, składająca się z ograniczonej liczby ubrań, które idealnie do siebie pasują, tworząc zestawy, które z powodzeniem można nosić na co dzień, przez tydzień, miesiąc, sezon, a nawet cały rok! Szafa kapsułowa nie musi być wcale szara i nudna. Może składać się z rzeczy w różnych fasonach, kolorach, stylach, jednak podstawowa zasada jest taka, że mają się one wzajemnie uzupełniać, dając się dowolnie miksować. Ostatnio modny jest projekt 333, tzn. 33 części garderoby nosimy przez 3 miesiące. To tylko jeden z wielu przykładów stworzenia kapsułowej garderoby.
Podstawowym założeniem capsule wardrobe jest, by z niewielkiej liczby ubrań stworzyć jak najwięcej pasujących do siebie outfitów. 

Czy warto?
Jeśli czujecie, że macie za dużo ubrań, które zupełnie do siebie nie pasują, i mimo przytłaczającej ilości ciuchów, nadal nie macie się w co ubrać, a Wasza szafa to zbiór przypadkowych ubrań, często kupionych pod wpływem impulsu, na poprawę humoru, ubrań, które szkoda Wam wyrzucić, bo ciężko Wam przyznać, że okazja do ich założenie raczej się już nie nadarzy, to projekt zbudowania szafy kapsułowej może okazać się dla Was jak znalazł! A może chcecie po prostu uporządkować swoją szafę, sprawić, by zapanował w niej ład, i by nie tracić rano godziny czasu na przymiarki? 
Im mniej mamy rzeczy, tym łatwiejszy wybór, tym szybsza decyzja i mniejszy stres!

Zrób przerwę w zakupach
Zafunduj sobie modowy detoks, czyli przerwę w zakupach. Niech to będzie np. miesiąc. Postaraj się w tym czasie nie chodzić na zakupy i nie zaglądać na strony sklepów internetowych. Zajmij się czymś innym, gdy czujesz pokusę pójścia na zakupy: przeczytaj ciekawą książkę albo wybierz się na spacer.
Poświęć ten miesiąc na porządki w Twojej szafie. Przeanalizuj, jaki jest Twój styl, ulubione wzory, fasony, zastanów się, jaki masz typ sylwetki. Przestań na chwilę podążać ślepo za modą i najnowszymi trendami. Skup się na tym, w czym tak naprawdę czujesz się najlepiej i najpewniej. Przerwa w zakupach pozwoli Ci ochłonąć z zakupowego szaleństwa i poświęcić czas na przegląd szafy.

Uporządkuj szafę
Jeśli już wiesz, jaki jest Twój styl i w których rzeczach czujesz się, jak ryba w wodzie, pora na gruntowne porządki! O tym, jak się do nich zabrać, piszę tutaj. Najlepiej wyjmij wszystko z szafy, i każdą z rzeczy przeanalizuj pod względem kilku punktów: czy chodzę w niej regularnie? Czy pasuje do mojego stylu? Czy mogę stworzyć z daną rzeczą przynajmniej kilka zestawów? Pozbądź się rzeczy, których od dawna nie nosisz. 
Takie porządki warto przeprowadzić przez sezonem. Wtedy najlepiej widzimy, co już mamy na nadchodzący sezon, a czego nam brakuje.

Określ ilość ubrań  
Wiele blogerek modowych podejmując wyzwanie stworzenia garderoby kapsułowej, określa ściśle liczbę ubrań, która ma się znaleźć w szafie. Ja jednak jestem zdania,  że nie chodzi tutaj o to, by liczyć ubrania, tylko o to, by ograniczyć w świadomy sposób ich ilość. Pozbądź się tych, których nie nosisz i które nie pasują do Twojego stylu. Zostaw tylko te, które w 100 % Ci odpowiadają! W których czujesz się po prostu dobrze i kobieco. Popisz się pomysłowością i spróbuj skomponować z nich zestawy. Czy ulubiona bluzka pasuje do minimum kilku par spodni? Czy do ulubionej spódniczki da się dobrać przynajmniej kilka górnych części garderoby? Policz, ile części wyselekcjonowałaś. Postaraj się jeszcze bardziej ograniczyć tą liczbę, dzieląc ją np. na pół lub na trzy.
Warto postanowić również, czy do naszej capsule wardrobe chcemy wliczać buty, torebki, ubrania po domu, bieliznę i inne akcesoria. 
Możesz zawęzić swoją szafę kapsułową, skupiając się tylko na ubraniach noszonych do pracy, lub stworzyć w ten sposób szafę wakacyjną, którą spakujesz w podróżny kufer.

Określ przedział czasowy
Po ustaleniu ilości ubrań, przyszedł czas na wybór czasu, przez jaki dane rzeczy chcemy nosić. Polecam zacząć od krótszego okresu, np. noszenie kilku wybranych przez nas rzeczy przez okres jednego tygodnia lub miesiąca. Jeśli noszenie 10 rzeczy przez miesiąc to dla Ciebie zbyt trudne zadanie na początek, spróbuj ponosić 7 rzeczy przez tydzień. Zauważysz, że z czasem, gdy dojdziesz do wprawy, łatwiej będzie Ci stopniowo ograniczać ilość ubrań w szafie, a z czasem stwierdzisz, że noszenie 35 rzeczy przez cały sezon, a nawet rok, jest możliwe! 

Wybierz ubrania
Teraz pora na wybór tylko tych, ubrań, które naprawdę nosisz, a nie tych, które Ci się wyłącznie podobają. Sporą część naszej szafy zajmują często ubrania, które tylko ładnie wyglądają, i zdobią naszą szafę, a których w gruncie rzeczy wcale nie nosimy. Usprawiedliwiamy się, że dana rzecz może jeszcze kiedyś nam się przyda, może ją założymy, była zbyt droga, by się jej pozbyć, lub dostaliśmy ją na prezent od babci itp. Prawda jest taka, że ubrania te tylko zaśmiecają naszą szafę, uniemożliwiając nam dostęp do rzeczy, które najbardziej lubimy. Dają nam one błędne wyobrażenie o tym, że nasza szafa jest pełna, a w rzeczywistości nie mamy się w co ubrać, gdyż ciężko nam stworzyć z tymi ubraniami spójne zestawy. Pamiętaj, że Twoja szafa powinna służyć Ci w codziennych czynnościach i odpowiadać trybowi życia, który obecnie prowadzisz! Ubrania są po to, by je nosić, a nie po to, by wisieć na wieszakach i zdobić Twoją szafę!
Pozbądź się również ubrań za małych, za dużych, zniszczonych i niewygodnych. Skoro liczba ubrań ma być ograniczona, to zadbaj o to, by w szafie zostały tylko najlepsze okazy!

Wybierz kolory
Minimalistyczna garderoba często kojarzy się z szarością, beżem, czernią, bielą i granatem. To jednak błędny trop! Sama decydujesz o tym, jakie kolory będą przeważać w Twojej szafie. Możesz posłużyć się również analizą typu urody, by określić, jakie kolory do Ciebie pasują. 
Pamiętaj cały czas o tym, by ubrania do siebie pasowały. Jeśli masz w szafie jedną fioletową koszulę, która nie pasuje absolutnie do niczego, lub spódnicę w kwiatki, do której ciężko dobrać Ci choć jedną górę, to bez sensu rezerwować miejsce w szafie dla tego typu solistów. Lepiej niech zwolnią miejsce innym rzeczom, z którymi z zamkniętymi oczami skomponujesz kilka zestawów!
Najbezpieczniej będzie, jeśli w Twojej szafie znajdzie się kilka spokojniejszych, stonowanych barw oraz kilka intensywniejszych. W ten sposób  zadbasz o równowagę kolorystyczną, łącząc np. beżową spódnicę z czerwonym shirtem. 
capsule wardrobe wiosna/lato

Stwórz zestawy
No dobrze, skoro mamy już wybrane te części garderoby, które naszym zdaniem pasują do nas, to zastanówmy się, czy pasują również do siebie nawzajem! Prześledźmy każdą rzecz z osobna, dobierając do niej kolejne części. Możesz to zrobić, rozkładając ubrania na łóżku, podłodze, układając zestawy w wyobraźni, czy nawet rysując! Chodzi o to, być potrafiła zobrazować sobie, ile zestawów jesteś w stanie stworzyć z każdą z wyselekcjonowanych przez Ciebie rzeczy. 
Załóżmy, że chcemy stworzyć capsule wardrobe na sezon wiosenny, komponując zestawy na co dzień i ograniczając się do 14 rzeczy (nie wliczam butów i innych akcesoriów). Przykładowa garderoba mogłaby wówczas składać się z następujących rzeczy:
3 pary spodni
1 spódnica 
1 sukienka
4 tshirty
2 swetry
2 koszule
1 okrycie wierzchnie

Spróbuj!
Przedostatnim krokiem jest po prostu wypróbowanie zastawów, nosząc je na co dzień! Najlepiej wyprasować każdą z wybranych rzeczy i powiesić ubrania w szafie na wieszakach, by były od razu gotowe do założenia. Resztę rzeczy możesz oddzielić, by nie rozpraszały Twojej uwagi, przekładając je np. do innej części szafy. 

Ewentualne zakupy
Teraz, gdy już wiesz, jak na co dzień funkcjonuje Twoja ,,kapsuła” , widzisz, czy czegoś w niej brakuje. Jeśli np. bez problemu komponujesz zestawy z ubrań, ale zauważyłaś, że brakuje Ci eleganckich, klasycznych balerinek, które uzupełnią całość, możesz śmiało wrzucić je na Twoją zakupową listę! Taka lista jest bardzo przydatna, pomaga nam skoncentrować uwagę tylko na rzeczach, które potrzebujemy, nie tracąc czasu na oglądanie tych zupełnie zbędnych. Dzięki zakupowej liście unikniemy nieprzemyślanych zakupów pod wpływem chwili. 
Odsyłam Cię również do posta 6 porad na udane zakupy, gdzie znajdziesz inne wskazówki pomocne w modowych zakupach. 
Najlepiej na zakupy wybrać się przed sezonem, by z wyprzedzeniem uzupełnić naszą szafę w brakujące rzeczy.

Moim celem jest stworzenie capsule wardrobe odpowiadającej aktualnemu trybowi życia, jaki prowadzę. Przeważać mają tu zestawy do pracy, w których czuję się swobodnie. Dążąc do klasyki, w mojej szafie nie zabraknie szarości, ubrań w paski, czerwieni i bieli. Komponując szafę, skupiam się na dobrej jakości, zwłaszcza, jeśli chodzi o obuwie i torebki. Chcę wyeliminować część ubrań z wzorami w intensywnych kolorach, gdyż kompletnie nie sprawdzają się w moim przypadku.

Mam nadzieję, że mój krótki poradnik pozwolił Ci zrozumieć, jakie zasady kierują capsule wardrobe oraz jak stworzyć ją we własnej szafie, skupiając się na tym, co już w niej mamy i tworząc z tego naszą wyjściową bazę. Pamiętaj, że nie chodzi o to, by wyrzucić wszystko z szafy i od początku zapełniać szafę, lecz o to, by ją ,,odchudzić” i zmienić myślenie. Mniej znaczy więcej!

Interesuje mnie, czy spotkałyście się już z pojęciem capsule wardrobe? I czy byłybyście w stanie wypróbować ten projekt we własnej szafie? 
 Zapraszam również do polubienia mojego fanpage na Facebooku, dzięki czemu będziecie na bieżąco informowani o kolejnych postach 😉

Komentarze