Wyznania zakupoholiczki

Jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się w ciuchy mamy, podkradać jej kosmetyki i szpilki. Mama zresztą do dziś jest dla mnie ikoną stylu, zawsze elegancko ubrana, świetnie uczesana, z pomalowanymi paznokciami. O ile jako dziecko nienawidziłam towarzyszenia jej w lumpeksowych polowaniach (przerażał mnie nieestetyczny wygląd i odrażający zapach używanych tam detergentów do czyszczenia odzieży), o tyle studiując w Łodzi  buszowanie po second handach stało się dla mnie sposobem na spędzanie wolnego czasu. Wolałam to niż studenckie imprezy i spotkania z koleżankami.  Ponieważ za kieszonkowe nie mogłam sobie na zbyt wiele pozwolić, założyłam konto na portalu, na którym kupowałam, sprzedawałam i wymieniałam się ubraniami z innymi użytkownikami. Żeby kupić ciucha, musiałam najpierw jakiegoś sprzedać, nowo nabyta rzecz szybko mi się nudziła i szła znowu na sprzedaż, w ten sposób zamykając błędne koło.
Po studiach miałam plan otwarcia własnego second handu, pożyczyłam pieniądze od…

Stylizacja z plisowaną spódnicą w roli głównej

Połączenie żółci z czernią to jedno z moich ulubionych zestawień. Będąc ostatnio na zakupach w Mango, natknęłam się na piękną plisowaną spódnicę w bananowym kolorze o asymetrycznym kroju oraz czarny prążkowany top. Obie rzeczy świetnie ze sobą współgrają, tworząc niesamowity kontrast.
Stylizację uzupełniają czarne letnie sandałki z Esprit na niewysokiej szpilce. 
Dzisiejsza sesja odbyła się w domowym studio, a oto jej efekty:
top i spódnica - Mango
sandałki - Esprit

Komentarze