Wyznania zakupoholiczki

Jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się w ciuchy mamy, podkradać jej kosmetyki i szpilki. Mama zresztą do dziś jest dla mnie ikoną stylu, zawsze elegancko ubrana, świetnie uczesana, z pomalowanymi paznokciami. O ile jako dziecko nienawidziłam towarzyszenia jej w lumpeksowych polowaniach (przerażał mnie nieestetyczny wygląd i odrażający zapach używanych tam detergentów do czyszczenia odzieży), o tyle studiując w Łodzi  buszowanie po second handach stało się dla mnie sposobem na spędzanie wolnego czasu. Wolałam to niż studenckie imprezy i spotkania z koleżankami.  Ponieważ za kieszonkowe nie mogłam sobie na zbyt wiele pozwolić, założyłam konto na portalu, na którym kupowałam, sprzedawałam i wymieniałam się ubraniami z innymi użytkownikami. Żeby kupić ciucha, musiałam najpierw jakiegoś sprzedać, nowo nabyta rzecz szybko mi się nudziła i szła znowu na sprzedaż, w ten sposób zamykając błędne koło.
Po studiach miałam plan otwarcia własnego second handu, pożyczyłam pieniądze od…

Lustro do makijażu z oświetleniem - kaprys czy konieczność?

Jak wykonać perfekcyjny makijaż? Potrzebne są tu oczywiście umiejętności i  kosmetyki. Podstawa udanego makijażu to jednak przede wszystkim odpowiednie oświetlenie. Przy złym świetle kolory są przekłamane, a makijaż może wyjść za mocny lub wręcz przeciwnie - za jasny. Oczywiście najlepsze jest światło dzienne, zastane, jednak jesienią i zimą czy w pochmurne dni najczęściej trzeba skorzystać ze sztucznego doświetlenia. Dlatego tak ważny jest właściwy wybór lustra do makijażu.
Sama jeszcze do niedawna malowałam się ,,na oślep”, automatycznie, przy małym lusterku, do którego musiałam się ciągle schylać. Malując się rano, zimą lub w pochmurne dni, niewiele widziałam i brakowało mi odpowiedniego światła. Dziwiłam  się, że makijaż, który wykonałam w mieszkaniu, po wyjściu z domu wyglądał zupełnie inaczej! Zauważałam smugi po źle roztartym podkładzie czy nieprawidłowo rozprowadzone cienie na powiekach.
To wszystko skłoniło mnie do zakupu lustra. Nie chodziło mi o profesjonalne lusterko, z których korzystają wizażystki, lecz o lustro z oświetleniem, które ułatwi mi codzienne wykonywanie makijażu. Początkowo zastanawiałam się nad kupnem toaletki, jednak potrzebowałabym wygospodarować na nią dodatkowe miejsce w mieszkaniu. Poza tym chciałam, by wymarzone lustro pasowało do stylu mieszkania, czyli miało w moim wypadku minimalistyczny charakter. Ponieważ najczęściej maluję się przy stole, zależało mi na tym, by lustro można było swobodnie przenosić. 
Wybór padł na stołowe lustro z aluminiowym, srebrnym obramowaniem. Taki rozmiar lustra ułatwia mi znacznie pracę, gdyż nie muszę się schylać. Rama z żarówkami LED sprawia, że światło dociera ze wszystkich stron. Lustro można dowolnie obracać, co daje możliwość regulacji kąta pochylenia. Włącza się je za pomocą sensora dotykowego, który pozwala też na wybór koloru (zimne, ciepłe) oraz natężenia światła. Co istotne, lustro nie oślepia i  równomiernie rozprowadza światło. 
Wybrany przeze mnie model ma stabilną podstawę, jest praktyczny, wygodny, o atrakcyjnym wyglądzie. Oświetlenie pozwala mi zauważyć wszelkie niedoskonałości skóry, oraz wykonać dokładny make-up krok po kroku. W końcu malowanie stało się dla mnie przyjemnością! 

Komentarze