Metamorfoza Eweliny - swobodna elegancja

Hej wszystkim! Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą zapewne, że od jakiegoś czasu zajmuję się stylizacją i organizuję tzn lekcje stylu (na czym one dokładnie polegają, dowiecie się tutaj). W ten sposób chcę pomóc kobietom odnaleźć swój styl i pokazać, jak podkreślić atuty urody oraz zatuszować drobne mankamenty figury.😊  Dziś przedstawiam Wam Ewelinę, która zgłosiła się do mnie najpierw na lekcję stylu, a potem zgodziła się poddać małej metamorfozie, szukając akurat ciekawego outfitu na komunię.    Ewelina na co dzień preferuje raczej sportowy styl, rzadko się maluje, a włosy najczęściej spina w kucyk. Podczas pierwszego spotkania określiłam typ urody Eweliny, dobierając jej paletę kolorystyczną, którą podkreśli jej naturalne piękno oraz omówiłam sylwetkę mojej klientki, skupiając się na wydobyciu atutów figury, a także pokazałam, jak sprytnie ukryć niedoskonałości za pomocą odpowiedniego ubioru.
Na kolejnym spotkaniu zaproponowałam Ewelinie przygotowaną przeze mnie stylizację, której …

Jak dobrze wyglądać w domu

Mimo, że w domu spędzam głównie wieczory i weekendy, dbam o to, by czuć się w nim komfortowo i zadbanie. Zaraz po powrocie z pracy przebieram się. Dlatego dużą rolę przykładam do wygodnego i swobodnego ubioru. Rewolucja w szafie sprawiła, że zaczęłam zwracać większą uwagę na to, co noszę po domu.  
Kupując ubrania i kompletując garderobę najczęściej myślałam o wyjściu do pracy, a zapominałam o domowych zestawach. Najczęściej do chodzenia po domu przeznaczałam rzeczy, które mi się znudziły, były już znoszone, w których nie czułam się zbyt atrakcyjnie. Wyciągnięty sweter, stary t-shirt, sprane spodnie stanowiły kiedyś mój domowy uniform. Szkoda mi było ładnych ubrań, które wiadomo w domu szybciej się niszczą, częściej brudzą podczas wykonywania domowych obowiązków, takich jak sprzątanie czy gotowanie. Zawsze tłumaczyłam sobie, że przecież dom to miejsce odpoczynku, nikt mnie nie widzi, mogę w końcu poczuć się sobą i nie muszę wyglądać dobrze.
Było to o jednak błędne myślenie! Nie czułam się wcale dobrze ze sobą, a na dźwięk dzwonka do drzwi wpadałam w panikę. Chciałam czuć się zadbana i zarazem na luzie. 
Gdy rano się umaluję, ładnie uczeszę i założę coś schludnego, czuję się o wiele lepiej i mam energię na cały dzień! Przyjemnie jest wówczas spojrzeć w lustro i uśmiechnąć się do siebie. Nie chodzi o to, by wyglądać w domu jak gwiazda filmowa, gotować w nowo co kupionej sukience czy odkurzać w szpilkach, ale o to, by czuć się po prostu ładnie, nie koniecznie dla kogoś, ale przede wszystkim dla samej siebie!
Wybierając domowe ubrania, priorytetem jest dla mnie zawsze komfort ich noszenia. Ważne, by rzeczy nie uwierały,  nie drapały i nie krępowały ruchów. Poza tym powinny być wykonane z dobrej jakości, najlepiej miękkich materiałów, jak bawełna, by ciało mogło swobodnie oddychać. Unikam sztucznych tkanin, takich jak poliester czy poliamid.
Ważne, by skompletować kilka sprawdzonych, domowych outfitów, które umilą nam domowe czynności. Bez skrupułów należy pozbyć się natomiast brudnych, dziurawych ubrań, w których czujemy się po prostu niechlujnie! Ewentualnie możemy zostawić jeden taki znoszony zestaw na wypadek większych porządków czy remontu. 
Ja osobiście do chodzenia po domu preferuję legginsy, dresy, bawełniane luźne bluzki i zwykłe kapcie. Kolorystyka jest tu również nie bez znaczenia. Nie nosze po domu białych ubrań, na których najbardziej widać plamy, ani czarnych, na których najbardziej widać sierść mojego kota 😈. Szarość to mój sprawdzony, domowy kolor. Tak więc mam dwie pary wygodnych, bawełnianych legginsów (ciemno szare i koralowe), jedne dresowe spodnie w jasnej szarości, sportową bluzę, luźny kardigan na chłodniejsze dni oraz kilka topów i t-shirtów. Tych kilka rzeczy w zupełności mi wystarcza, by komponować domowe stylizacje. Do tego naturalny makijaż oraz spięte w kucyk włosy i to wystarczy, bym czuła się zadbana i dobrze sama z sobą.
A Wy? Jak ubieracie się na co dzień w domu?  Jakie są Wasze ulubione, domowe części garderoby i  zestawy?
 Zapraszam również do polubienia mojego fanpage na Facebooku, dzięki czemu będziecie na bieżąco informowani o kolejnych postach 😉

Komentarze