Wyznania zakupoholiczki

Jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się w ciuchy mamy, podkradać jej kosmetyki i szpilki. Mama zresztą do dziś jest dla mnie ikoną stylu, zawsze elegancko ubrana, świetnie uczesana, z pomalowanymi paznokciami. O ile jako dziecko nienawidziłam towarzyszenia jej w lumpeksowych polowaniach (przerażał mnie nieestetyczny wygląd i odrażający zapach używanych tam detergentów do czyszczenia odzieży), o tyle studiując w Łodzi  buszowanie po second handach stało się dla mnie sposobem na spędzanie wolnego czasu. Wolałam to niż studenckie imprezy i spotkania z koleżankami.  Ponieważ za kieszonkowe nie mogłam sobie na zbyt wiele pozwolić, założyłam konto na portalu, na którym kupowałam, sprzedawałam i wymieniałam się ubraniami z innymi użytkownikami. Żeby kupić ciucha, musiałam najpierw jakiegoś sprzedać, nowo nabyta rzecz szybko mi się nudziła i szła znowu na sprzedaż, w ten sposób zamykając błędne koło.
Po studiach miałam plan otwarcia własnego second handu, pożyczyłam pieniądze od…

Jak dbać o cerę latem - kosmetyki, które polecam

Ponieważ lato zbliża się wielkimi krokami, a słońce coraz mocniej ogrzewa nas swoimi promieniami, warto zadbać o odpowiednią ochronę przeciwsłoneczną twarzy. Często ją niestety zaniedbujemy! Stosujemy kremy, maseczki, kosmetyki do makijażu twarzy, a zapominamy o zastosowaniu kosmetyku z filtrem przeciwsłonecznym. 
Słońce i opalona skóra kojarzą nam się wakacyjnie, a bladzi czujemy się mało atrakcyjnie. To prawda, że opalenizna dodaje nam uroku i ładnie wygląda, jednak nie możemy zapominać o tym, że słońce powoduje szybsze starzenie się skóry, jej wiotczenie, powstawanie zmarszczek, piegów, przebarwień, a nawet nowotworów! Promieniowanie UVA i UVB jest bardzo niebezpieczne, niszczy komórki, włókna kolagenowe i elastynę. Pamiętajmy, że słońce potrafi przebić się także przez chmury, okna, szyby w samochodzie, i odbijać się od śniegu, dlatego ochronę przeciwsłoneczną powinniśmy stosować najlepiej przez cały rok. 
Równie niebezpieczne są solaria. Sama wybrałam się kilka lat temu do solarium, by zapewnić sobie piękną opaleniznę na lato. Zapomniałam o posmarowaniu twarzy kremem z filtrem ochronnym, i od tamtej pory, mimo upływu kilku lat, zmagam się z plamami pigmentacyjnymi na twarzy. Nie pomogły kremy rozjaśniające, ani nawet bardzo bolesne zabiegi laserowe. To znaczy w pewnym stopniu plamy uległy rozjaśnieniu, ich część nawet znikła, ale nie całkowicie, i co roku, w okresie letnim pojawiają się nowe, a stare plamy ciemnieją. To był jeden moment, błąd, który kosztował mnie poparzenie, bo tak to widzę z perspektywy czasu. Mam nadzieję, że moja historia będzie dla Was ostrzeżeniem, że ze słońcem nie warto zadzierać i nie wolno zapominać, że może stać się naszym wrogiem!
Jeśli nadal nie przekonuje Was moja historia, i uważacie, że ochrona przed promieniowaniem słonecznym jest zbyteczna, to wygooglujcie nazwisko Bill McElligott, kierowcy ciężarówki, który nie stosował kremów ochronnych, narażając dwadzieścia osiem lat lewą część twarzy na promieniowanie  słońca. Gwarantuję Wam, że jego obraz pozostanie Wam w pamięci i skutecznie zmotywuje do dbania o cerę, nie tylko latem!
Myślę, że zrozumieliście już, dlaczego tak istotne jest, by wprowadzić krem z filtrem do codziennej pielęgnacji naszej twarzy i stosować go jako nieodłączny rytuał. Szukajmy więc kosmetyków ze skrótem SPF (sun protection factor), również tych do makijażu, najlepiej by współczynnik był jak najwyższy. 
Ja używam najmocniejszej ochrony przeciwsłonecznej, czyli SPF 50, a także SPF 50+.  Poniżej przedstawiam Wam 3 kosmetyki, które stosuję na co dzień, by skutecznie zabezpieczyć się przed promieniowaniem ultrafioletowym. 

1. Emulsja Clarins UV Plus SPF 50
Stosuję ją po nałożeniu i wchłonięciu kremu nawilżającego, jako drugi krok pielęgnacyjny. Emulsja ma bardzo lekką, przyjemną konsystencję, szybko się wchłania, chroni nie tylko przed słońcem, ale również przed wolnymi rodnikami oraz zanieczyszczeniami środowiska. Tworzy niewidoczny filtr ochronny, skutecznie chroniąc skórę i zapobiegając jej przedwczesnemu starzeniu. Dodam, że jest bardzo wydajna i wystarczy niewielka ilość, by posmarować nią całą twarz. 

2. Missha, M Perfect Cover BB Cream SPF 42 PA +++  
To podkład kryjący , bardzo lekki, idealny na lato. Posiada właściwości nawilżające i zapewnia równomierne krycie, nie pozostawiając smug i plam. Ponadto delikatnie rozjaśnia. To najlepszy krem BB jaki znam i bestseller, jeśli chodzi o tego typu kosmetyki. Skóra wygląda po nałożeniu bardzo naturalnie i promieniście. W swoim składzie zawiera łagodzące ekstrakty z rumianku, rozmarynu, ceramidy chroniące skórę przed odwodnieniem, nawilżający kwas hialuronowy oraz ujędrniającą gatulinę RC. 

3. Missha, Magic Cushion SPF 50+/PA+++
Jest to podkład do twarzy w kompakcie z poduszeczką aplikacyjną i lusterkiem, który idealnie sprawdzi się w damskiej torebce, jeśli chcemy poprawić makijaż. Nałożenie emulsji ochronnej rano niestety nie zapewni nam całodniowej ochrony, dlatego należy w ciągu dnia powtórzyć aplikację, gdyż po kilku godzinach filtr przestaje działać. Ten płynny podkład pomoże nam odświeżyć makijaż, umacniając jednocześnie ochronną barierę naszej cery. Produkt dostępny jest w kilku odcieniach.
Produkty 2 i 3 to produkty koreańskie, które ostatnimi czasy podbijają kosmetyczny rynek.  Jeśli interesuje Was, dlaczego Koreanki mogą się pochwalić tak wspaniałą, pełną blasku cerą, to koniecznie zajrzyjcie tutaj.

Nie zapominajmy również o  noszeniu okularów przeciwsłonecznych, gdyż skóra wokół oczu jest bardzo delikatna, oraz o nakryciu głowy (sprawdzi się tu zarówno czapka z daszkiem, jak i letni kapelusz z szerokim rondem).  Równie ważne jest smarowanie rąk, ust, szyi, dekoltu, oraz ramion.
I pamiętajcie! Nigdy nie jest za późno na stosowanie przeciwsłonecznej pielęgnacji, dlatego najlepiej zacznijcie od zaraz! 

Ciekawi mnie, czy stosujecie ochronę przeciwsłoneczną, a jeśli tak, to jakie kosmetyki polecacie? Czekam na Wasze komentarze!

Komentarze