Wyznania zakupoholiczki

Jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się w ciuchy mamy, podkradać jej kosmetyki i szpilki. Mama zresztą do dziś jest dla mnie ikoną stylu, zawsze elegancko ubrana, świetnie uczesana, z pomalowanymi paznokciami. O ile jako dziecko nienawidziłam towarzyszenia jej w lumpeksowych polowaniach (przerażał mnie nieestetyczny wygląd i odrażający zapach używanych tam detergentów do czyszczenia odzieży), o tyle studiując w Łodzi  buszowanie po second handach stało się dla mnie sposobem na spędzanie wolnego czasu. Wolałam to niż studenckie imprezy i spotkania z koleżankami.  Ponieważ za kieszonkowe nie mogłam sobie na zbyt wiele pozwolić, założyłam konto na portalu, na którym kupowałam, sprzedawałam i wymieniałam się ubraniami z innymi użytkownikami. Żeby kupić ciucha, musiałam najpierw jakiegoś sprzedać, nowo nabyta rzecz szybko mi się nudziła i szła znowu na sprzedaż, w ten sposób zamykając błędne koło.
Po studiach miałam plan otwarcia własnego second handu, pożyczyłam pieniądze od…

Stylizacja w stylu marine

Sezon wiosenny uważam za rozpoczęty! W końcu słonecznie i ciepło. Możemy zrzucić zimowe kurtki, szale, czapki i ocieplane obuwie. Huuuraaa! Przyznam Wam się szczerze, że stęskniłam się już za kolorową garderobą, gdyż w sezonie zimowym w mojej szafie przeważały szarości i beże. 
Dzisiejsza stylizacja utrzymana jest w stylu marine. Granatową bluzkę w paski, z rękawami w kimono połączyłam ze spodniami w żywej czerwieni, zdobionymi ćwiekami i aplikacjami na kieszeniach. Do tego dobrałam białe, sznurowane tenisówki. Takie marynarskie połączenia to jedne z moich ulubionych! Zestaw idealnie sprawdził się na niedzielny spacer, okazał się bardzo wygodny i praktyczny. Mam nadzieję, że się Wam podoba! 






Bluzka - Manguun
spodnie - second hand
buty - Mustang 
Zapraszam również do polubienia mojego fanpage na Facebooku, dzięki czemu będziecie na bieżąco informowani o kolejnych postach 😉

Komentarze