Metamorfoza Eweliny - swobodna elegancja

Hej wszystkim! Stali czytelnicy mojego bloga wiedzą zapewne, że od jakiegoś czasu zajmuję się stylizacją i organizuję tzn lekcje stylu (na czym one dokładnie polegają, dowiecie się tutaj). W ten sposób chcę pomóc kobietom odnaleźć swój styl i pokazać, jak podkreślić atuty urody oraz zatuszować drobne mankamenty figury.😊  Dziś przedstawiam Wam Ewelinę, która zgłosiła się do mnie najpierw na lekcję stylu, a potem zgodziła się poddać małej metamorfozie, szukając akurat ciekawego outfitu na komunię.    Ewelina na co dzień preferuje raczej sportowy styl, rzadko się maluje, a włosy najczęściej spina w kucyk. Podczas pierwszego spotkania określiłam typ urody Eweliny, dobierając jej paletę kolorystyczną, którą podkreśli jej naturalne piękno oraz omówiłam sylwetkę mojej klientki, skupiając się na wydobyciu atutów figury, a także pokazałam, jak sprytnie ukryć niedoskonałości za pomocą odpowiedniego ubioru.
Na kolejnym spotkaniu zaproponowałam Ewelinie przygotowaną przeze mnie stylizację, której …

Życie zaczyna się po 30-tce!

W zeszłym roku skończyłam 30 lat. Pewnie pomyślicie, że zorganizowałam szaloną imprezę, zaprosiłam znajomych i świętowałam do białego rana. Otóż nie! Tę ,,wiekopomną” chwilę postanowiłam celebrować z moim partnerem w domu, urządziliśmy romantyczny wieczór z winem przy blasku świec. Brzmi ckliwie, jednak tak właśnie chciałam spędzić moje 30-te urodziny. 
Jak czuję się, mając 30 lat i czy coś się w moim życiu zmieniło?
Przede wszystkim odkryłam, że jestem kobietą, świadomą swoich wad i zalet. Pozbyłam się kompleksów (od czasu do czasu jakiś oczywiście się napatoczy, jednak teraz wiem, jak z nimi walczyć), dodatkowe 2 kg na wadze nie robi już na mnie wrażenia (3 kg już tak 😄), akceptuję swoje ciało i nie czuje potrzeby wyglądania jak gwiazda filmowa. Wiem, jak podkreślać swoje atuty strojem, makijażem i jak tuszować mankamenty. Odnalazłam swój styl, i nie jest to styl koleżanki, gwiazdy, tylko mój własny. 

Czuję się nadal młoda, mimo, że nie jestem już nastolatką. W sumie to cieszę się, że mam już ten okres za sobą, okres błądzenia, niepewności, eksperymentów, poszukiwania życiowej drogi. Czuję się doświadczona, spełniona i szczęśliwa. Mam wspaniałego mężczyznę u boku, pracę, która daje mi satysfakcje i możliwości rozwoju, zobaczyłam wiele ciekawych miejsc, odnalazłam pasje i zainteresowania. 

Jeszcze nigdy nie dbałam tak o zdrowy tryb  życia, jak teraz. Staram się zdrowo odżywiać i uprawiać sport. Zrozumiałam, jak duży wpływ ma to na moje dobre samopoczucie.

Czuję się silniejsza, pewniejsza siebie, wiem, czego chcę od życia. Doceniam tu i teraz, staram się korzystać z życia i cieszyć z małych przyjemności. 

Zrozumiałam, że wartość człowieka nie zależy od wyglądu, markowej torebki czy zegarka, lecz od tego, co sobą reprezentuje, od jego charakteru i wartości, jakie przekazuje. 

Staram się nie rozpamiętywać przeszłości, patrzę na przód, snuję plany na kolejne dni, miesiące. Nie stoję w miejscu, gdyż życie jest zbyt krótkie, by czekać z założonymi rękoma, aż wydarzy się coś szczególnego, aż znajdzie nas idealna praca, problemy same się rozwiążą, a marzenia same spełnią. Tak niestety nie jest, dlatego biorę los w swoje ręce!

Nabrałam dystansu do ludzi, mediów, konsumpcjonizmu. Mniej często znaczy więcej. Mniej znajomości, ale za to wartościowych, mniej ubrań w szafie, ale lepszej jakości, mniej czasu spędzonego na bezcelowym przeglądaniu internetowych stron, a więcej czasu poświęconego na własny rozwój, zainteresowania i przyjemności. 

Podsumowując swoją dotychczasową drogę życiową, widzę, że dopiero od niedawna odnalazłam harmonię.  Do tej pory ciągle pędziłam, ,,zaliczając” kolejne życiowe etapy: matura, studia, wyjazd za granicę, znalezienie pracy, przeprowadzka, itp. Celem było jednak zawsze osiągnięcie wewnętrznego spokoju. Mimo, że czekają mnie kolejne etapy, to do wielu rzeczy podchodzę z większą dozą opanowania i dystansu.

Od niedawna zaczęłam pisać bloga, którego właśnie czytasz. Poczułam nagłą potrzebę i chęć podzielenia się z Tobą przemyśleniami i poradami spełnionej i szczęśliwej 30-latki. 

Zachęcam Cię do skomentowania tego posta, zajmie Ci to chwilkę, a dla mnie będzie ważną wskazówką w dalszej pracy nad blogiem!
 Zapraszam również do polubienia mojego fanpage na Facebooku, dzięki czemu będziecie na bieżąco informowani o kolejnych postach 😉

Komentarze

  1. Bardzo interesujący wpis.Wiele kobiet mogłoby się utożsamić z autorką tekstu.Dla mnie rewelacja 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pięknie dziękuję za komentarz i dodatkową motywację do działania!

      Usuń

Prześlij komentarz