Wyznania zakupoholiczki

Jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się w ciuchy mamy, podkradać jej kosmetyki i szpilki. Mama zresztą do dziś jest dla mnie ikoną stylu, zawsze elegancko ubrana, świetnie uczesana, z pomalowanymi paznokciami. O ile jako dziecko nienawidziłam towarzyszenia jej w lumpeksowych polowaniach (przerażał mnie nieestetyczny wygląd i odrażający zapach używanych tam detergentów do czyszczenia odzieży), o tyle studiując w Łodzi  buszowanie po second handach stało się dla mnie sposobem na spędzanie wolnego czasu. Wolałam to niż studenckie imprezy i spotkania z koleżankami.  Ponieważ za kieszonkowe nie mogłam sobie na zbyt wiele pozwolić, założyłam konto na portalu, na którym kupowałam, sprzedawałam i wymieniałam się ubraniami z innymi użytkownikami. Żeby kupić ciucha, musiałam najpierw jakiegoś sprzedać, nowo nabyta rzecz szybko mi się nudziła i szła znowu na sprzedaż, w ten sposób zamykając błędne koło.
Po studiach miałam plan otwarcia własnego second handu, pożyczyłam pieniądze od…

Stylizacja z beżowym trenczem

Trencz to hit tego sezonu! Pojawia się na liście niezbędnych rzeczy w każdej garderobie, jest ponadczasowy, klasyczny, dodaje elegancji i szyku każdej stylizacji i pasuje praktycznie do wszystkiego, zarówno do sukienek, jak i jeansów i t-shirtu. 
To idealne okrycie wierzchnie, zarówno na wiosnę, jak i jesień. Podkreśla atuty sylwetki i ukrywa mankamenty. Pasek podkreśla talię, kołnierz uwydatnia biust, a lekko poszerzany dół współgra z biodrami. 
W stylizacji, którą wybrałam, zestawiłam beżowy trencz z jeansami, białymi oxfordami na koturnie, szarą torebką oraz beżowo-brązową chustką w cętki.  


trencz - second hand
jeansy - Esprit
torebka -  Gerry Weber
buty - SDS
 Zapraszam również do polubienia mojego fanpage na Facebooku, dzięki czemu będziecie na bieżąco informowani o kolejnych postach 😉

Komentarze

  1. Uwielbiam beżowy odcień. I masz całkowita rację, że ten właśnie kolor dodaje elegancji.

    OdpowiedzUsuń

Prześlij komentarz