Wyznania zakupoholiczki

Jako mała dziewczynka uwielbiałam stroić się w ciuchy mamy, podkradać jej kosmetyki i szpilki. Mama zresztą do dziś jest dla mnie ikoną stylu, zawsze elegancko ubrana, świetnie uczesana, z pomalowanymi paznokciami. O ile jako dziecko nienawidziłam towarzyszenia jej w lumpeksowych polowaniach (przerażał mnie nieestetyczny wygląd i odrażający zapach używanych tam detergentów do czyszczenia odzieży), o tyle studiując w Łodzi  buszowanie po second handach stało się dla mnie sposobem na spędzanie wolnego czasu. Wolałam to niż studenckie imprezy i spotkania z koleżankami.  Ponieważ za kieszonkowe nie mogłam sobie na zbyt wiele pozwolić, założyłam konto na portalu, na którym kupowałam, sprzedawałam i wymieniałam się ubraniami z innymi użytkownikami. Żeby kupić ciucha, musiałam najpierw jakiegoś sprzedać, nowo nabyta rzecz szybko mi się nudziła i szła znowu na sprzedaż, w ten sposób zamykając błędne koło.
Po studiach miałam plan otwarcia własnego second handu, pożyczyłam pieniądze od…

„Projekt zdrowie. Szwedzki poradnik inteligenta”, czyli pozrzędźmy trochę o aktywności fizycznej

Ostatnio w moje ręce wpadła książka popularnonaukowa ,,Projekt zdrowie. Szwedzki poradnik inteligenta” Andersa Hansena i i Carla Johana Sundberga. 
Książka porusza temat aktywności fizycznej i jej wpływu na nasze ciało, mózg, zdrowie, samopoczucie oraz poprawę kondycji. Co ciekawe treść opiera się na długotrwałych badaniach na setkach tysięcy ludzi!
Ciągle słyszymy, jak zły wpływ na nasze zdrowie mają nałogi, ale nie zdajemy sobie sprawy, że:
(...) niedostateczna aktywność fizyczna (...) zajmuje obecnie czwartą lokatę na opracowanej przez Światową Organizację Zdrowia WHO liście czynników chorobotwórczych i prowadzących do przedwczesnej śmierci na świecie. Na trzech pierwszych miejscach znalazły się kolejno: wysokie ciśnienie krwi, palenie i wysoki poziom cukru.
Niewystarczająca aktywność fizyczna może przyczynić się do wystąpienia takich chorób jak nowotwory, choroby serca czy depresja, dlatego nigdy nie jest za późno, by zacząć się ruszać! Warto przy tym przypomnieć o zaletach ruchu, takich jak opóźnienie procesu starzenia, poprawa pamięci i koncentracji, utrzymywanie prawidłowej wagi ciała oraz kondycji. 
Autorzy twierdzą, że półgodzinny ruch w postaci np. szybkiego spaceru, minimum 5 razy w tygodniu jest wystarczający, jeśli chodzi o ,,zapotrzebowanie” na aktywność fizyczną: 
Właśnie potwierdziło się, że osoby, które poświęcają trzydzieści minut dziennie na szybki spacer, żyją od trzech do pięciu lat dłużej niż osoby, które nie podejmują aktywności fizycznej.
Niezwykle istotne jest również unikanie siedzącego trybu życia, który przyczynia się do nadwagi i wystąpienia cukrzycy. Jeśli mamy siedzącą pracę lub siedzimy w domu godzinami na komputerze, to pamiętajmy o przerwach  na rozprostowywanie nóg. Zamiast umówić się na kawę z przyjaciółką, lepiej zaproponować jej spotkanie połączone ze spacerem.
Siedzenie przez jedenaście godzin każdego dnia może się wydawać nienaturalnie długim czasem, lecz jeśli podliczyć cały czas spędzony w pozycji siedzącej przed komputerem, w pracy, w samochodzie, w autobusie, przed telewizorem, przed komputerem w domu, to z pewnością taką liczbę godzin można łatwo uzyskać.
Udowodniono, że ruch wpływa pozytywnie na nasz mózg, bo skoro poprawia się krążenie krwi w organizmie, to również i w mózgu, który jest lepiej dotleniony. Wpływa to na lepszą pracę mózgu, poprawę naszej pamięci, koncentracji oraz kreatywności. 

Ponadto aktywność fizyczna pomaga zwalczać codzienne lęki, niepokój, stres, fobie, a nawet uzależnienia! Osoby regularnie ćwiczące odczuwają mniejsze dolegliwości, są bardziej otwarci i mniej neurotyczni niż osoby mniej aktywne fizyczne. Ma to związek z tym, że podczas ruchu wydzielają się w organizmie takie hormony, jak serotonina, dopamina, adrenalina oraz endorfiny, które wpływają pozytywnie na nasz nastrój i samopoczucie. 

Kolejna kwestia poruszona w książce, to trening interwałowy, zalecany m.in. osobom, chcącym spalić tkankę tłuszczową i zredukować wagę ciała. Polega on na intensywnych ćwiczeniach przeplatanych przerwami lub ćwiczeniami o mniejszej intensywności. Chodzi o to, by pozbyć się większej ilości kalorii, niż ta, którą otrzymaliśmy z posiłków. Sama stosowałam ten rodzaj treningu, chcąc zrzucić kilka zbędnych kilogramów i byłam bardzo zadowolona z efektów. Zaletami tego rodzaju treningu jest jego skuteczność, wzrost wydolności tlenowej, obniżenie ciśnienia oraz poziomu tłuszczu we krwi, a także lepsza kondycja. Trening jest idealny dla osób, którym brakuje czasu. Zamiast godzinnych ćwiczeń wykonujemy ćwiczenia trwające tylko kilkanaście minut! Każda pora dnia jest dobra, nie ma tu reguły. Nie zaleca się jednak trenować każdego dnia, wystarczy 2-3 razy w tygodniu. Warto zaznaczyć również, że trening interwałowy zmniejsza uczucie głodu, prawdopodobnie dlatego, że jesteśmy po nim naprawdę zmęczeni i pod wpływem wykończenia przechodzi nam ochota na jedzenie. 

Serdecznie zachęcam do przeczytania tej książki, która w sposób prosty i zrozumiały dla czytelnika przedstawia rezultaty najnowszych badań naukowych na temat aktywności fizycznej. To lektura bardzo motywująca, po której na pewno zechcecie wybrać się na półgodzinny spacer 😉
(...)podczas aktywności fizycznej wyzwalana jest w organizmie kaskada różnych reakcji, które mają tak całościowy charakter, że nigdy nie będzie można zastąpić tego pigułkami.

Komentarze